Skala dominacji japońskiego brandu może przy tym robić wrażenie, bo Toyota otwierała rankingi popularności w przypadku połowy analizowanych rynków. Zasięg producenta wydawał się przy tym niczym nieograniczony, bo marka potrafiła zdominować zestawienia w tak odległych lokalizacjach jak Argentyna, Chile, Australia, Nowa Zelandia czy RPA.
W Stanach Zjednoczonych Toyota zdobyła pozycję rynkowego lidera z 13-proc. udziałem w sprzedaży nowych aut, ale nie brakowało państw, w których przewaga japońskiej marki nad resztą stawki była znacznie większa. Na macierzystym rynku Toyota odpowiadała za 31 proc. rynku „nówek”. Dwukrotnie wyższą wartość producent uzyskał w Turkmenistanie (62 proc.), a jeszcze lepiej brandowi wiodło się w Nigerii (77 proc.) i Jemenie, gdzie Toyota uzyskała de facto pozycję monopolisty (94 proc. sprzedaży nowych aut).
Daleko w tyle znalazł się wicelider rankingu, czyli Volkswagen, który przewodził stawce w 11 krajach. Jeszcze do niedawna w tym gronie znalazłby się największy motoryzacyjny rynek świata – Chiny – ale obecnie dominacja Volkswagena ogranicza się wyłącznie do wybranych państw Starego Kontynentu. Podobnie mają się sprawy w przypadku trzeciej w rankingu Skody stanowiącej pierwszy wybór klientów na ośmiu rynkach Europy Południowej i Wschodniej.
A dalej? Godna odnotowania jest pozycja koreańskich brandów Kii oraz Hyundaia, dobrze radzi sobie Suzuki (lider zestawienia m.in. w Indiach oraz Pakistanie), Peugeot, Renault, ale także Fiat (który poza Włochami niezwykle silną pozycję posiada także w Brazylii, Turcji oraz Algierii). W sumie pierwszeństwem na przynajmniej dwóch rynkach może pochwalić się 16 producentów, w tym Tesla (Hongkong, Norwegia), BYD (Chiny, Tadżykistan), ale także Chevrolet, popularny m.in. w… Uzbekistanie z imponującym (i dość zaskakującym) udziałem rzędu 74 proc.
O ile podwójne, a nawet potrójne „korony” przypadły markom doskonale znanym, pojedyncze laury zdobywały według opracowania Car Industry Analysis niekiedy brandy niszowe. W Angoli wolumenowej tabeli przewodził chiński Jetour. Na lokalnych producentów stawiali z kolei klienci z Rosji (Łada), Iranu (Saipa), Wietnamu (VinFast), Malezji (Perodua), a także Białorusi (BelGee – spółka joint venture, produkująca auta na bazie Geely).


