Dzięki znakomitym wolumenowo rezultatom uzyskanym przez branżę w lipcu przebicie wyniku z 2019 r., gdy na polskie drogi wyjechało 625 tys. nowych samochodów, staje się coraz bardziej realne – po siedmiu miesiącach nadwyżka względem roku 2024 r. wynosi ponad 16 tys. szt. (a wówczas do uzyskania granicznej wartości zabrakło w sumie 7 tys. szt.).
Porównywalne wzrosty w lipcu osiągały oba badane segmenty – pojazdy osobowe oraz lekkie „dostawczaki”. Te pierwsze poprawiły rezultat o 16,52 proc. do 50,3 tys. szt., podczas gdy liczba aut użytkowych zwiększyła się o 16,13 proc., co przełożyło się na 5,6 tys. samochodów.
Lipcowym liderem zestawienia w osobówkach została Toyota z wynikiem na poziomie 7,8 tys. szt., nieznacznie wyższym niż przed rokiem (+7,21 proc.). Lepszą dynamiką wzrostów mogli pochwalić się pozostali przedstawiciele branżowego podium, czyli Skoda (5,4 tys.; +27,2 proc.) oraz Volkswagen (3,9 tys.; +23,37 proc.). Czołową piątkę zamknęli przedstawiciele segmentu premium – Mercedes (2,8 tys.; +5,62 proc.) wraz z BMW (2,8 tys.; +20,62 proc.), sprzedając w zeszłym miesiącu niemal identyczną liczbę aut, a przy tym zostawiając w tyle sklasyfikowaną wyżej w całorocznej klasyfikacji Kię (2,6 tys.; -19,63 proc.), która wraz z siostrzanym Hyundaiem (2 tys.; -27,5 proc.) przeżywa obecnie nieco trudniejszy okres.
Słabszej dyspozycji koreańskiego brandu nie wykorzystało Audi, zajmując dopiero siódmą lokatę ze znacznym 20,6-proc. spadkiem rejestracji (2,4 tys. szt.). TOP10 lipcowego zestawienia uzupełniły, notując przy tym ogromne wzrosty, Dacia (2,1 tys.; +61,08 proc.) oraz Volvo (1,6 tys.; +45,47 proc.).
A co dalej? Tylko dwóch „oczek” do debiutu w dziesiątce zabrakło MG (1,4 tys.; +105,1 proc.), które nieznacznie ustąpiło Fordowi (1,5 tys.; +40,81 proc.), uzyskując zarazem lepszy rezultat od Renault (1,3 tys.; +4,67 proc.) i Lexusa (975 szt.; -25,12 proc.), czyli dwóch marek, które na ten moment wyprzedzają chińskiego producenta w „generalce”. Co ciekawe, pomimo tak znacznego wzrostu, MG nie zdobyło pozycji lidera dynamiki wzrostu – w TOP20 lepszy pod tym kątem okazał się w zeszłym miesiącu Citroen (998 szt.; +111,9 proc.). Nie można wreszcie nie wspomnieć o potężnym odbiciu w Nissanie, który poprawił sprzedaż o ponad 61 proc. (do 598 szt.).
Wśród przedstawicieli chińskiej motoryzacji głównym konkurentem MG pozostają Omoda&Jaecoo, które, liczone razem, zarejestrowały w lipcu 1,2 tys. aut, co zagwarantowałoby im 15. miejsce w rankingu. Na uwagę zasługuje także BYD, które po nieco wolniejszym starcie, zaczęło budować swój wolumen – 621 samochodów sprzedanych przed miesiącem to wynik lepszy od BAIC-a (573 szt.). Do tego grona będą na pewno chciały w przyszłości inne chińskie marki – dzisiaj, gdybyśmy kierowali się wyłącznie osiąganym wolumenem, najbliżej tego celu są Leapmotor (188 szt.) oraz Forthing (105 szt.) – to, czy go osiągną, to zupełnie inna sprawa.


