Aktualności

Europa niezgodna w sprawie dopłat do chińskich „elektryków”

Nowy niemiecki program dopłat do samochodów elektrycznych ma uwzględniać pojazdy chińskich producentów. Inny pomysł na wsparcie elektromobilności ma hiszpański resort gospodarki, który, wzorem Francji, chce wprowadzić wskaźnik premiujący lokalne firmy.

SEAT-SA-kicks-off-electrification-journey-as-it-celebrates-30th-anniversary-of-Martorell-site

Europejskie gospodarki nie wypracowały jednolitej strategii względem wsparcia sprzedaży niskoemisyjnych samochodów. Jednym z punktów spornych jest sytuacja pojazdów sprowadzanych z Państwa Środka.  Władze niektórych krajów są przeciwne wdrażaniu przepisów, które umożliwiałyby wsparcie aut produkowanych poza Europą. Do tego grona nie należą Niemcy.

Tamtejszy rząd federalny zaaprobował bowiem nowy plan pomocy działający z datą wsteczną od 1 stycznia 2026 r. Wysokość dofinansowania dla samochodów w pełni elektrycznych będzie wahała się od 3 do 6 tys. euro w zależności od dochodów gospodarstwa domowego oraz liczby dzieci. Ze wsparcia (na poziomie 1,5 tys. euro) będą mogli skorzystać nabywcy hybryd plug-in, a także pojazdów z tzw. przedłużonym zasięgiem pod warunkiem że nie będą one emitować więcej niż 60 g/CO2 na km bądź będą dysponowały zasięgiem przekraczającym 80 km (gwarantowanym przez silnik elektryczny).

Carsten Schneider, federalny minister środowiska, miał przekazać podczas konferencji, która odbyła się 19 stycznia, że wierzy w jakość niemieckich oraz europejskich marek i nie obawia się nagłego masowego napływu chińskich aut, dlatego inicjatywa nie obejmuje ograniczeń, które uderzyłyby w konkurencję.

Odmienne podejście prezentuje część hiszpańskich polityków. Według informacji gazety „La Tribuna de Automoción” tamtejsze ministerstwo gospodarki chciałoby wykluczyć z dopłat auta, których ślad węglowy w całym procesie produkcyjnym jest zbyt wysoki. Tym samym Hiszpania skopiowałaby w dużym stopniu rozwiązanie wdrożone przez Francję – tzw. wskaźnik ekologiczny wspierający lokalnych producentów.

Takiemu podejściu sprzeciwiają się jednak przedstawiciele branży oraz resort przemysłu, zdaniem których uderzenie w chińskich producentów mogłoby naruszyć delikatne relacje i zagrozić przyszłym inwestycjom realizowanym w Hiszpanii. Brak porozumienia może jednak skutkować zablokowaniem funduszu wartego 400 mln euro, zagrażając rozwojowi elektryfikacji w kraju. Madryt stoi przed niełatwym wyborem.

Fot. seat-cupra-mediacenter.

Skontaktuj się z autorem
Redakcja
Linkedin
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
Toyota z nową inwestycją w Polsce. We Wrocławiu powstanie informatyczne centrum badań i rozwoju
Redakcja
15/4/2026
Aktualności
GAC rozszerza sieć dealerską w Polsce. 8 nowych salonów już w II kw. tego roku
Redakcja
14/4/2026
Aktualności
Chery już z własnym centrum operacyjnym w Europie. Koncern stawia na lokalne fabryki
Redakcja
13/4/2026
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.