W przeszłości branżowym gigantom z zagranicy przyglądaliśmy się na ogół w sytuacjach bardzo szczególnych: będąc świadkami epokowych przejęć uwzględniających niekiedy setki lokalizacji (kazus kanadyjskiego Alpha Auto Group) bądź wówczas, gdy istniało silne podejrzenie, że obserwowana firma może w niedługim czasie zawitać nad Wisłę (w związku z mercedesową „sagą” na łamach „Dealera” pojawiły się Hedin, RCM, wreszcie – Autotorino). W przypadku Grupy Intergea o żadnej gigantycznej inwestycji ostatnio nie słyszeliśmy; nic nam nie wiadomo także o planach firmy względem Polski (choć niczego nie możemy przesądzać, po tym jak w 2024 r. Intergea zdecydowała się po raz pierwszy wyjść poza rodzimy rynek; przedstawiciele włoskiej branży dealerskiej wykazują zresztą duże zainteresowanie naszym krajem, i nie chodzi tylko o wspomniane Autotorino – lokalny debiut zaliczyło ostatnio także DR Automobiles). Dlaczego zatem Intergea? Bo oprócz międzynarodowych ambicji, dealer z południa jest jednym z najlepszych przykładów znakomitego sukcesu odniesionego w rekordowym tempie. Odniesionego za sprawą mądrej strategii i otwartości na rozwiązania, które w swoim czasie wyprzedzały epokę.
OD ZERA DO… BRANŻOWEGO GIGANTA
Intergea została założona w 2003 r. w Turynie. 17 lat później, w 2020 r., obroty firmy sięgnęły 610 mln euro, zaś w 2022 r. znalazła się ona w elitarnym gronie dealerskich miliarderów. Kolejny powód do dumy grupa miała całkiem niedawno – zaliczając debiut na liście największych europejskich dealerów autorstwa ICDP za rok 2024. Debiut niezwykle imponujący, który z miejsca skutkował 36. lokatą w zestawieniu. W tym okresie dealer sprzedał około 70-80 tys. aut nowych i używanych (proporcje między segmentami rozkładały się mniej więcej po równo) w 169 punktach sprzedaży, obsługujących w sumie 40 marek. Na sukces pracowało około 1,5 tys. pracowników, zaś istotnym elementem całej układanki była należąca do grupy spółka ubezpieczeniowa Nobis Assicurazioni, która w 2023 r. zanotowała przypis składki brutto na poziomie 0,6 mld euro i dochody rzędu 35 mln euro netto.
Intergea została założona
w 2003 r. w Turynie. 19 lat później, w 2022 r., znalazła się już w elitarnym gronie dealerskich miliarderów.
Założone w 2008 r. przez Alberto Di Tanno, większościowego udziałowca w Grupie Intergea, Nobis Assicurazioni było w chwili powstania pierwszym tego typu quasi-dealerskim projektem w branży, który pomógł skonsolidować grupę i przyciągnąć zainteresowanie nowych inwestorów. W 2019 r. po przejęciu Apulia Previdenza dealer poszedł krok dalej, tworząc Nobis Vita, firmę oferującą rozwiązania dedykowane osobom fizycznym, obejmujące zarządzanie oszczędnościami, emeryturami i świadczeniami socjalnymi. W rezultacie spółka nie ograniczała się wyłącznie do ubezpieczeń komunikacyjnych, proponując m.in. polisy na życie czy podróże. Na koniec 2023 r. przychody grupy z tytuły składek niekomunikacyjnych przekroczyły 100 mln euro.
Co ciekawe, w 2025 r. Nobis wraz ze wszystkimi swoimi spółkami zależnymi dołączył jednak do Grupy AXA Italia. „Dziś prowadzenie biznesu, także w sektorze ubezpieczeniowym, wiąże się z partnerstwami o znaczeniu europejskim, jeśli nie globalnym, w celu zaspokojenia potrzeb klientów i firm, które coraz częściej potrzebują zasięgu międzynarodowego. W tej transakcji (…) nadal będę gwarantował swoje zaangażowanie w rozwój wyspecjalizowanego działu, będącego rynkowym liderem w segmencie automotive” – przekazał Alberto Di Tanno w oficjalnym komunikacie, informując o okolicznościach przejęcia.
DYWERSYFIKACJA POPŁACA
Budowa zaplecza w segmencie ubezpieczeń jest być może najciekawszym przykładem wyjścia poza salon oraz serwis, ale zdecydowanie niejedynym. Przyjrzyjmy się zatem tym najważniejszym, poczynając od pełnej gamy usług wspierających różne formy sprzedaży samochodów. Na ten moment Grupa Intergea dysponuje bowiem firmą wynajmu długoterminowego pojazdów nowych i używanych ItalRent, internetowym serwisem aukcyjnym dla profesjonalistów z branży – AstaCar, uruchomionym w 2019 r. (z dedykowaną aplikacją dla wszystkich członków), czy też osobną spółką zajmującą się sprzedażą aut z rynku wtórnego pod brandem Autobro. W ramach submarki dealer zbudował od podstaw sieć, która działa już w kilku miastach; internetowa witryna Autobro pozwala z kolei wybierać z szeregu dostępnych usług finansowych, ubezpieczeniowych i assistance. Do portfela grupy należy ponadto AutoINStock, czyli platforma dedykowana dealerom, warsztatom niezależnym, brokerom oraz firmom wynajmu, w skrócie: segnajciekawmentowi B2B. W spiętym z platformą wirtualnym magazynie Autoingros znajduje się 3 tys. aut, zaś każda zarejestrowana osoba może skorzystać z pomocy doradcy. W ciągu dwóch lat za pośrednictwem tego kanału Intergea sprzedała ponad 10 tys. samochodów.

Żródło: gruppointergea.it
Opis biznesowej działalności włoskiego giganta nie byłby wreszcie pełen bez wzmianki o chińskich zapędach dealera. W 2024 r. Intergea nabyła bowiem 50 proc. udziałów działającej od dwóch dekad na rynku spółki Eurasia Motor Company, która, wzorem DR Automobiles, pod własnym brandem EMC sprzedawała pojazdy produkowane w Chinach, dostosowywane pod rynek włoski. „Wejście Grupy Intergea doprowadziło do natychmiastowego podwojenia oficjalnej sieci dealerskiej marek EMC, Foton i GWM, zapewniając większą obecność we Włoszech, ze szczególnym uwzględnieniem południa i wysp, gdzie trwają poszukiwania nowych partnerów. (…) Zamkniemy bieżący rok z 2,3 tys. zarejestrowanych pojazdów ogółem, z kolei celem na rok 2025 jest osiągnięcie 7 tys. szt.” – oceniał na koniec 2024 r. Federico Daffi, prezes Eurasia Motor Company. W sumie w portfolio wicelidera włoskiego rynku (numerem jeden jest doskonale znane w Polsce Autotorino) znajduje się obecnie ponad 10 chińskich brandów – oprócz aut oferowanych w ramach EMC i autoryzacji DR dealer sprzedaje samochody marek MG, BYD, Omoda & Jaecoo, Leapmotor oraz Lynk & Co.
Zakończenie włoskiej „izolacji” przez grupy Autotorino oraz Intergea może oznaczać start międzynarodowej ekspansji
z kierunku, którego jeszcze kilka lat temu nikt nie brał pod uwagę.
Co ciekawe, biznesowa strategia Grupy Intergea w zakresie producentów zza Wielkiego Muru obejmowała jeszcze ambitniejsze plany. W grudniu 2023 r. dealer poinformował o utworzeniu spółki joint-venture we współpracy z Autotorino. Nowy podmiot pod brandem Diventa miał w założeniu przejąć kontrolę nad dystrybucją tych chińskich marek, które dopiero przymierzały się do wejścia na włoski rynek. O motoryzacyjnym aliansie dwóch największych branżowych graczy przez krótki czas rozpisywała się lokalna prasa, tym bardziej że projekt otrzymał zielone światło od urzędu antymonopolowego. Po kilku dniach temat jednak całkowicie ucichł, zaś w kolejnym roku obie firmy wystąpiły zindywidualnymi pomysłami: Intergea porozumiała się z EMC, zaś Autotorino stworzyło spółkę ATFlow, zajmującą się nowymi markami (nie tylko chińskimi) wchodzącymi do Włoch.
NIE DO ZATRZYMANIA
W jednym z poprzednich akapitów przytoczyliśmy historyczne obroty Grupy Intergea (pierwszy miliard w 2022 r.), ale trzeba zaznaczyć, że dziś są to już dane mocno nieaktualne, bo prognoza na rok 2025 zakłada wzrost przychodów do około 2,3 mld euro. To po części efekt licznych akwizycji: do najświeższych (kolejno z października i listopada 2025 r.), a przy tym najbardziej imponujących, należały uzyskanie większościowego udziału w firmie DeniCar, wielomarkowym dealerze Stellantisa z kilkoma punktami sprzedaży w Mediolanie, a także przejęcie Gruppo Domina oraz jego kilkunastu stacji w regionie Marche – do tej pory przez dealera „nieobsadzonym”. Być może najważniejszym elementem biznesowej układanki włoskiego hegemona jest jednak wyjście poza granice rodzimej Italii w 2024 r. Dealer zainwestował po sąsiedzku, w Szwajcarii, najpierw dodając do swojego portfela firmę Nuova Garage Giorgio, by kilka miesięcy później wzmocnić się o salon Automotive Bernasconi. „To kolejny ważny krok w ekspansji Intergea w Szwajcarii. (…) Jesteśmy szczęśliwi i dumni, że udało nam się osiągnąć pierwszy cel grupy znacznie przed terminem: objąć zasięgiem cały kanton Ticino” – przekazał Flaviano Margiotta, dyrektor generalny Automotive Suisse, spółki reprezentującej włoską grupę w Szwajcarii.
Znaczenia tego ruchu nie można lekceważyć – branża dealerska na Półwyspie Apenińskim przez lata koncentrowała się w zasadzie wyłącznie na krajowym podwórku. Zakończenie włoskiej „izolacji” przez dwóch najsilniejszych rynkowych graczy może oznaczać start międzynarodowej ekspansji z kierunku, którego jeszcze kilka lat temu chyba nikt nie brał pod uwagę. Ale też mało kto spodziewał się pewnie, że jedna z wielu niepozornych grup dealerskich z północnych Włoch stanie się na przestrzeni dwóch dekad jednym z najważniejszych przedstawicieli branży w… Europie.




