Przy ograniczonej skali wzrostów nic nie jest oczywiście przesądzone, ale na wyniki wolumenowe uzyskane w segmencie samochodów nowych dealerzy mogą patrzeć z zadowoleniem. Tyczy się to zwłaszcza aut osobowych, które dziś są motorem napędowym wzrostów – 285,3 tys. szt. zarejestrowanych od stycznia to o 3 proc. więcej niż przed rokiem. W przypadku „dostawczaków” zmiana na plus była bardziej subtelna – w tej kategorii sprzedaż poprawiła się nieznacznie, tylko o 0,6 proc. (do 33 tys. szt.).
Liderem w segmencie osobówek pozostała Toyota. W trakcie sześciu miesięcy producent dostarczył 45,3 tys. nowych samochodów (-13 proc.). I choć japoński brand utrzymał dużą przewagę nad drugą w zestawieniu Skodą (30,2 tys.; -0,53 proc.), warto zwrócić uwagę, że w samym tylko czerwcu różnica między markami skurczyła się do niecałych 300 szt. – tak blisko prześcignięcia Toyoty, Skoda nie była już od dawna. Podium z wolumenem 20,5 tys. szt. uzupełnił Volkswagen, który może pochwalić się najwyższym wzrostem w czołowej dziesiątce (+15,83 proc.).
Na miejscach 4 i 6 uplasowali się przedstawiciele koreańskiej myśli motoryzacyjnej: Kia (16,2 tys.; +0,04 proc.) oraz Hyundai (14,5 tys.; -5,17 proc.). Siostrzane brandy przedzielił nowy lider segmentu premium, czyli BMW (14,9 tys.; +8,71 proc.), który na ostatniej prostej wyprzedził Audi (14,4 tys.; +8,28 proc.) dzięki dużym wzrostom w czerwcu. Niemiecką triadę uzupełnił 8. Mercedes (13,9 tys.; -1,18 proc.).
Raptem kilkunastu aut do znalezienia się w TOP10 zabrakło kolejnemu reprezentantowi marek z wyższej półki, Volvo (10 484 szt.; +8,99 proc.). Producent musiał jednak uzyskać wyższość Renault (11 tys.; +4,24 proc.) oraz Dacii (10 502 szt.; +15,14 proc.). Volvo było przy tym ostatnim brandem, który pierwsze półrocze podsumował rezultatem przekraczającym 10 tys. szt.
Podobna sztuka, i to pomimo dość znaczących wzrostów, nie udała się kolejnym firmom na liście. Z tego grona na szczególną uwagę zasługuje MG – najwyżej sklasyfikowany chiński brand podsumował pierwszą część roku na 14. lokacie z liczbą 6,3 tys. zarejestrowanych pojazdów (+105,7 proc.). Dynamika rozwoju marki na polskim rynku robi wrażenie, choć trzeba dodać, że 828 aut sprzedanych w czerwcu to wynik daleki nie tylko od rekordu marki, ale też od wolumenów uzyskanych w tym samym miesiącu przed rokiem (1169 szt.).
Uwagę zwraca fakt, że niewiele gorszy cząstkowy rezultat uzyskała w czerwcu Omoda (722 szt.), obecnie numer 21. w „generalce” (3,2 tys.; +5932 proc.). Pozostając przy chińskich markach, nie możemy nie wspomnieć o drugim przedstawicielu koncernu Chery, czyli Jaecoo, które na półmetku wylądowało tylko dwa oczka niżej (2,6 tys.). Udział w rynku przekraczający 0,5 proc. uzyskały ponadto BAIC (2,1 tys.; +397,4 proc.) oraz BYD (1,6 tys.; +6404 proc.). Ten ostatni przypadek jest o tyle ciekawy, że tylko nieznacznie lepiej w 2025 r. wiodło się Tesli (2,1 tys.; -23,91 proc.) – jeszcze do niedawna ewentualne roszady w tym zakresie wydawałyby się niemożliwe.


